Manipulatory instalacji AdBlue a prawo niemieckie

Systemy instalacji AdBlue montowane są w większych silnikach Diesla, które spełniają normę paliwową Euro 6. Problem funkcjonowania manipulatorów instalacji AdBlue nasila się w ostatnim roku, w wielu krajach Europy. Warto zwrócić uwagę, że wszystkie nowe pojazdy rejestrowane w Unii Europejskiej od 1 września 2015r. mają obowiązek montowania systemu w swoich pojazdach. Obowiązek ten miał się przyczynić do zmniejszenia emisji szkodliwych substancji do środowiska. Służby kontrolne w Niemczech od momentu obligatoryjnego montowania systemów wnikliwie kontrolują transport drogowy pod kątem wykroczeń o charakterze ekologicznym. Problem zakrojony jest na tak szeroką skalę, że producenci samochodów ciężarowych zasygnalizowali problem i zaapelowali do Komisji Europejskiej o to, aby wprowadzony został zakaz sprzedaży oraz reklamowania manipulatorów instalacji AdBlue. Montując manipulatory w samochodach, przewoźnicy próbują obejść rygorystyczne normy ustanowione dla nowo wyprodukowanych pojazdów. Problemy biorą się z faktu, że systemy oczyszczające ze spalin są w dalszym ciągu bardzo awaryjne, a okres użytkowania filtrów i katalizatorów nie jest wystarczająco długi, co za tym idzie wymaga stosunkowo częstej wymiany.  

Samochody, które nie spełniają wymogów emisji spalin wciąż mogą być sprzedawane na terenie UE, jednak jak powszechnie wiadomo niemiecki ustawodawca wprowadził ulgę podatkową uzależnioną od klas emisji spalin EURO 0 do EURO 6. Przewoźnicy, którzy posiadają nowsze silniki lub stosują w swoich samochodach systemy AdBlue otrzymują ulgi podatkowe w formie upustów na opłaty drogowe w Niemczech (myto). Jednakże Ci, którzy nie dysponują samochodami z wyższą klasą emisji spalin często decydują się na zainstalowanie w nich manipulatorów AdBlue, które pozwalają na produkcję spalin w silnikach wyższych klasą, zbliżoną do silników z normą EURO 0. Przez wzgląd na powyższe, więcej toksycznych substancji przedostaje się do środowiska, jednocześnie ogranicza się lub zupełnie redukuje spalanie płynu AdBlue. Jak się okazuje problem dotyczy znacznie większej liczby nieuczciwych przedsiębiorców niż przypuszczano. W związku z powyższym, wykrycie manipulowania przy emisjach spalin pociąga za sobą daleko idące konsekwencje. W razie kontroli przez urząd do spraw nadzoru transportu, niemiecką policję lub urząd celny należy się przygotować na dotkliwe konsekwencje finansowe. Jest to przestępstwo, które bezpośrednio wiąże się z ulgą podatkową przejawiającą się w formie niższej płacy za stawki z tytułu opłat drogowych (myto) . Samochody nie spełniają również warunków technicznych i w znacznym stopniu wpływają na zanieczyszczenie środowiska.

Manipulacja w systemie AdBlue może się wiązać ze sporymi kosztami ich wymiany, mandatami karnymi oraz zakazem dalszej jazdy. W razie wskazania w trakcie kontroli przez samochód błędu AdBlue i po sprawdzeniu, że znajduje się w nim urządzenie manipulujące systemami SCR możliwe jest jego unieruchomienie (zatrzymanie) oraz przewiezienie do autoryzowanego warsztatu na terenie Niemiec, gdzie pozbawione zostanie emulatorów. W takiej sytuacji przewoźnik, ale również kierowca, mogą spodziewać się wysokich sankcji pieniężnych ( zazwyczaj 500 EURO dla kierowcy oraz 1000 EURO dla przewoźnika). Warto pamiętać, że w Niemczech służby, które zatrzymają pojazd, mają prawo do wnikliwego sprawdzenia komputera pokładowego, w tym do jego rozkręcenia. Samochód może zostać przewieziony do autoryzowanego salonu w Niemczech aby naprawić układ. Istnieje również możliwość odholowania samochodu do innego warsztatu, w tym w Polsce ( sytuacja taka wiąże się z zatrzymaniem dokumentów pojazdu przez  niemieckie organy kontrolne)

Dokumenty zatrzymane podczas kontroli, w której wykryte zostaną manipulacje AdBlue mogą być przez dłuższy czas  przetrzymywane przez instytucje państwowe, które nie mają doświadczenia w takich przypadkach. Zazwyczaj wysyłane zostają one do ambasady, a dopiero później do właściwego urzędu drogowego, co skutkować może nawet kilku tygodniowym ich przetrzymaniem i unieruchomieniem pojazdu. Co więcej, manipulacje przy systemach AdBlue w Niemczech mogą zostać zaklasyfikowane jako wykroczenia skarbowe.

Warto pamiętać, że mandat wystawiony w momencie zatrzymania pojazdu nie jest kwotą ostateczną, która obciąży przewoźnika. Często dopiero po kilku tygodniach czy miesiącach przychodzi ostateczne wyliczenie mandatu. Ponadto liczyć należy się z pismem z BAG-u (Federalnego Urzędu Transportu Towarów) wzywającym do wyrównania uiszczonych wcześniej opłat drogowych (myto). Kary kwot nadpłat za źle uiszczane opłaty drogowe w Niemczech traktowane są jako decyzje skarbowe. Wysokości kar są niebagatelne i mogą sięgać nawet kilkunastu tysięcy euro. Po wydaniu oraz otrzymaniu później przez przewoźnika decyzji urzędu do spraw nadzoru transportu, stanowiącego odpowiednik polskiej Inspekcji Transportu Drogowego decyzja jest wymagalna. W związku z powyższym urząd może skutecznie egzekwować należność, którą obciążony zostaje przewoźnik za manipulowanie instalacjami AdBlue. Podczas kolejnych kontroli, w razie braku zapłaty, policja jak i inne instytucje kontrolujące mają pełne prawo zatrzymania pojazdu do momentu uiszczenia zaległych należności.

Jest to problem, który  w środowisku transportowym powinien być traktowany poważnie, ponieważ mandaty, które otrzymują przewoźnicy są bardzo wysokie. Co więcej, nasila się on i obejmuje wszystkie kraje Europy.W związku z powyższym, urzędy oraz inspektorzy są na niego coraz bardziej wyczuleni i coraz dokładniej kontrolują zatrzymywane pojazdy ciężarowe. Niemiecki ustawodawca zwracając uwagę na dużą skalę problemu planuje wprowadzić kolejne znaczne obostrzenia w sprawie kar za manipulowanie systemami AdBlue, np. podniesienie kary grzywny do kilku tysięcy euro czy zakaz wjazdu przewoźników, którzy manipulują przy systemach AdBlue na terytorium Niemiec. Mogłaby to być skuteczna forma zmniejszenia szeroko zakrojonego problemu w transporcie drogowym.

Jako Kancelaria wyspecjalizowana w obsłudze przedsiębiorstw transportowych, mająca doświadczenie w podobnych sprawach, absolutnie odradzamy stosowanie ww. praktyk, ponieważ jest to dla przewoźników nieopłacalne, a konsekwencje są bardzo dotkliwe. Ponadto próby odwoływania się od kar administracyjnych są w wielu przypadkach bezskuteczne. W razie pojawienia się problemów przy kontrolach warto pamiętać żeby nie podejmować czynności samodzielnie i zasięgnąć pomocy doświadczonego prawnika, który miał wcześniej do czynienia z postępowaniami ws. emulatorów AdBlue i wie jak postępować przed organami poszczególnych państw członkowskich.

Autorzy: Paulina Lichnerowicz, Karolina Łącka

Powrót do listy aktualności
-->

Facebook